Barcelona przed ostatnią kolejką Ligi Mistrzów awans miała już w kieszeni, więc do Leverkusen Luis Enrique zabrał kilku graczy z rezerw. Jednym z nich był Sergi Samper. Dla tego 20-latka nie był to wcale debiut w najważniejszych klubowych rozgrywkach na świecie. Rok temu wystąpił w barwach Dumy Katalonii w spotkaniu z APOELem Nikozja, zostawiając zresztą po sobie dobre wrażenie, a w poprzedniej kolejce przeciwko Romie pojawił się na murawie w drugiej części gry. Tym razem został rzucony na jeszcze głębszą wodę. Drużyna Rogera Schmidta wciąż miała realne szanse na udział w fazie pucharowej, stąd pojedynek z niemieckim klubem można uznać za świetny poligon doświadczalny dla wszystkich młodych graczy Barcelony.