Miało być - i to niekoniecznie już dzisiaj - o kimś zupełnie innym. Ten ktoś nazywa się Felix Passlack, kapitan reprezentacji Niemiec do lat 17 i podobno gigantyczny talent rodem z Borussii Dortmund, porównywany z Mario Goetze - notabene swoim idolem. Jednak choć widziałem go na trwających obecnie Mistrzostwach Świata nieco częściej niż Josipa Brekalo, dzisiaj będzie właśnie o Chorwacie. Chorwacie, który niemalże w pojedynkę odesłał do domu jednego z głównych faworytów do tytułu razem z wychowankiem Dortmundu.